JEGO BRAT MA JUŻ KANAPĘ. THOR NADAL MA KRATY.
Trafili do schroniska razem. Dwa psie dzieciaki.
Brat THORA szybko znalazł dom. Dziś wyleguje się na kanapie, wtulony w swojego człowieka.
A THOR?
THOR wciąż czeka.
Ma nieco ponad pół roku. U... więcejszy pełne własnych pomysłów, łapy pełne energii i serce, którym najchętniej pokochałby cały świat.
To prawdziwy wulkan energii. Wszędzie go pełno! Uwielbia spacery, zabawę i oczywiście… inne psy. Z każdym potrafi się dogadać.
Jest też bystrym łasuchem. Za dobrego smaczka chętnie się uczy, choć czasami włącza mu się typowe dla nastolatka „wybiórcze słuchanie”.
Ale jest coś, o czym trzeba powiedzieć głośno.
THOR jest szczeniakiem.
A szczeniak to nie tylko słodki pyszczek i miękkie uszy.
To odpowiedzialność.
To nauka. Cierpliwość. Granice. Socjalizacja. Nauka odpoczynku i zostawania samemu. Pokazywanie świata tak, żeby nie stał się dla niego straszny.
Bo to, jak poprowadzimy THORA dzisiaj, zdecyduje, jakim psem będzie jutro.
Nie szukamy więc kogoś, kto chce „małego pieska”.
Szukamy człowieka, który powie:
„Wiem, że będziesz wymagał pracy. I chcę przejść przez to razem z Tobą.”
Aktywny, ale cierpliwy. Gotowy na zabawę, ale też na naukę wyciszenia. Gotowy wychować THORA na stabilnego, mądrego i szczęśliwego psa.
THOR może zamieszkać z innym psem – stabilny psi rezydent może być dla niego świetnym kompanem.mniej