MARZENKA to maleńka, bo zaledwie 7-kilogramowa suczka, która do schroniska trafiła w marcu 2022 roku. Oddana została jako pies własny, choć właściciela miała tylko w teorii. W praktyce była psem żyjącym samopas: biegała luzem wraz z inny
... więcejmi psami na podwórku (pod naszą opieką były również dwie inne suczki z tego miejsca) i nie miała najmniejszego kontaktu z człowiekiem. Co tu dużo mówić, skoro nawet osoba, u której psy żyły, zdołała ją przywieźć do schroniska posługując się klatką łapką… Musimy szczerze przyznać, że Marzenka okazała się wyjątkowo trudnym przypadkiem. Ogłaszamy ją po raz pierwszy dopiero teraz (maj 2023 r.), czyli po ponad roku, choć i tak nad wyraz. Suczka nie jest w pełni gotowa na adopcję, ale doświadczony dom tymczasowy byłby w tym przypadku spełnieniem naszych marzeń. Skupiając się na tym, co tu i teraz, z pozytywów możemy powiedzieć, że Marzenka cieszy się na głos znanej sobie osoby, wychodzi sama na przedsionek kojca i wędruje z nami na spacery do parku. Na spacerze idzie powoli, przy nodze, bardzo grzecznie, a w spokojnej okolicy potrafi nawet oddać się eksploracji terenu. Niestety, każdy, nawet najmniejszy bodziec z otoczenia, jest dla niej ogromnym stresem… Nie pozwoliła nam wciąż na bezpośredni kontakt, jednak smakołyki przyjmuje z dłoni, co dla nas jest już drobnym sukcesem. Taka to jest właśnie nasza Marzenka — kruszyna, zagubiona w nowej rzeczywistości. Z innymi psami żyje zgodnie, choć nie buduje z nimi większych relacji, ma raczej obojętne nastawienie. Suczka ma ok. 5 lat. Szukamy dla niej domu tymczasowego, koniecznie bez dzieci i w spokojnej okolicy. Marzenka oprócz tego, że nie jest oswojona z człowiekiem, to nie zna też życia w mieszkaniu, zatem opiekunowie muszą być świadomi, że praca z psem będzie przebiegać praktycznie od podstaw. Zdjęcie: Anna Kleszcz Opis: Kamila Bartoszko UWAGA! Opis został sporządzony na podstawie obserwacji psa w warunkach schroniskowych. Niektóre zachowania mogą się powielać w domu, inne się ujawniać, a jeszcze inne nie powtórzyć.mniej