PASTRAMI to przystojny 4-latek. Ma elegancką prezencję i jest bardzo towarzyski. Czaruje każdą nową (jak i znajomą) osobę, zagaduje, ociera się o klatkę, mruga i robi wszystko, żeby zwrócić naszą uwagę. Uczciwie trzeba jednak przyznać,
... więcej że nie zawsze chodzi jedynie o miłe pogaduszki, jest niezłym łakomczuszkiem :) To mistrz pierwszego wrażenia :D Drugie jest takie, że nie lubi przekraczania granic i źle znosi kiedy ktoś nie słucha co kot mówi :) Kot będzie świetnym towarzyszem dla spokojnych osób i nastolatków. Jego początki w schronisku były trudne. Kiepsko znosi chaos i sytuacje mocno stresowe - a takim jest początkowy pobyt w schronisku. Był mocno najeżony i niezbyt sympatyczny. Teraz, kiedy już znamy się lepiej, to wiemy, że to co wyglądało na agresję i zadufanie w sobie to tylko strach. Mimo tego, że Pastrami naprawdę jest duży i na kociarni mało kto by mu podskoczył, to nie może tam zamieszkać. Boi się, a jak wiadomo najlepszą obroną jest atak. Przyłoży każdemu kotu, który zbliży się na wyciągnięcie łąpy. Co ciekawe - i uzasadniające nasze wnioski - to to, że w kontaktach z pojedynczymi, łagodnymi kotami, Pastrami zachowuje się wzorowo. Zna i starszego Pomponiusza i wesołego Fuego, inwalidę Iwanka i parę sympatycznych samiczek. Z każdym z nich funkcjonuje prawidłowo. Kiedy mieszkał na małej kociarence w ich towarzystwie, wszystko było ok, natomiast przepełniona kociarnia ze sporą ilością dużych samców to za dużo dla niego. Obecnie mamy remont części pomieszczeń i Pastrami stracił swój schroniskowy azyl. Musiał zamieszkać w kennelu. Znosi to cierpliwie i z godnością, ale z pewnością nie jest to dla niego komfortowe. Teraz, kiedy jesteśmy naprawdę zaprzyjaźnieni, nie ma problemu, żeby włożyć go do kontenerka czy do klatki, mimo tego, że nie przepada za noszeniem na rękach. Nawet niezbyt przyjemne zabiegi weterynaryjne są do zrobienia bez awantur. Takie relacje budowane od początku kiedy zaczynamy od fuczenia i machania łapami, a kończymy na przybijaniu baranków zawsze bardzo cieszą. Obecnie z całą odpowiedzialnością piszę - to kot, który nie tylko da się lubić, ale wręcz nie da się go nie lubić :D Pamiętajmy jednak, że Pastrami to koci mistrz zen, ale zdenerwowany potrafi pacnąć. Stąd mimo jego entuzjazmu na widok dzieci, nie polecamy go do domu z maluchami. Kocurek jest czysty, grzeczny i w domu nie powinien sprawiać żadnych problemów. Ma zadatki na kota łóżkowego, ceniącego sobie biskość z opiekunem, a przy tym jest na tyle dorosły i spokojny, że mieszkając z osobami pracującymi w trybie dzisiejszym (czyli za dużo ;), nie będzie kombinował i wymyślał rozrywek niezgodnych z oczekiwaniem właściciela mieszkania :) Pastrami przeszedł pozytywną zmianę, teraz pora, żeby zmieniło się jego życie - na dom :) Zdjęcie: Anna Kleszcz Opis: Hortensja UWAGA! Opis został sporządzony na podstawie obserwacji kota w warunkach schroniskowych. Niektóre zachowania mogą się powielać w domu, inne się ujawniać, a jeszcze inne nie powtórzyć.mniej