SANTIAGO – sezon wakacyjny rozpoczął od zameldowania się w schronisku. Chyba próbował ostro przyoszczędzić na biurze podróży, bo na początku pobytu nie wykazywał się zbytnim entuzjazmem i pozostawał mocno sceptyczny... :D Cóż, jeśli
... więcej spodziewał się all-inclusive, wycieczek promem i drinków z palemką to faktycznie mógł się rozczarować :D W związku z tym przez pierwsze kilka dni Santiago siedział obrażony na cały świat, nie zaszczycając nas uwagą. Nie poddawaliśmy się jednak, codziennie przynosząc mu śniadania do łóżka i w końcu doszedł do wniosku, że jednak takie schronisko, gdzie można spać ile wlezie i nie brakuje jedzenia, to lepsza opcja, niż jakaś toruńska stacja benzynowa, z której do nas trafił. Powoli zaczął się na nas otwierać, widać jednak było, że kontakty z człowiekiem to dla niego nowość i trochę czasu mu zajęło, zanim polubił głaskanie i przekonał się do nas na tyle, żeby nie chować się za kuwetą przy każdym sprzątaniu. Po trafieniu na kociarnię, gdzie roiło się od bardziej przebojowych kotów, Santi zniknął z pola widzenia, niczym Polacy za parawanami nad Bałtykiem :D W ostatnim czasie jego zachowanie zmieniło się o 180 stopni – kiedy tylko pojawiamy się rano od razu przychodzi i zaczyna ocierać się o nas jak szalony, domagając się uwagi i głaskania, turlając się radośnie i głośno mrucząc <3 Co sprawiło, że chłopak z dnia na dzień się przełamał – pewnie nigdy się nie dowiemy, ale niesamowicie cieszy nas obserwowanie, jak w końcu zachowuje się adekwatnie do wieku. Santiago ma dopiero 3 lata i chociaż nadal zdarza się mu wystraszyć większej grupy osób (czasami wycofuje się przy zbyt gwałtownych ruchach i nie przepada za noszeniem na rękach), to postępy zrobił ogromne i jesteśmy pewni, że w spokojnych, domowych warunkach rozkręci się jeszcze bardziej :) Nasz kocurek może zamieszkać z towarzystwem, na kociarni nie wchodzi w absolutnie żadne konflikty. Chcielibyśmy bardzo, żeby ten przedłużający się schroniskowy urlop dobiegł końca, a chłopak trafił w końcu do domu, w którym czekają go prawdziwe, wieczne wakacje (tak, drinki z palemką też :P). Zdjęcie: Anna Kleszcz Opis: Martusia Chyleńska UWAGA! Opis został sporządzony na podstawie obserwacji kota w warunkach schroniskowych. Niektóre zachowania mogą się powielać w domu, inne się ujawniać, a jeszcze inne nie powtórzyć.mniej