MARINA jest u nas drugi raz, a jej historia podnosi ciśnienie bardziej niż podwójne espresso. Marina jest młodym kotem, ma ok. 3,5 roku, dodatkowo jest drobniutka, co wizualnie ją tylko odmładza :) Marinka poszła do domu, w którym miała mies
... więcejzkać z dwoma dorosłymi osobami. Jest dość delikatna i choć bardzo lubi głaskanie, nie znosi brania na ręce. 2 miesiące po adopcji otrzymaliśmy telefon, że kot właśnie wyskoczył przez okno, a w ogóle to nie daje się dotknąć i wychodzi z budki dopiero wieczorem, kiedy w mieszkaniu zaczyna być spokój - co jest dość dziwne, bo żeby w 2 osoby zrobić tłok, trzeba by chyba mieszkać w łazience ;) Generalnie to mamy kota złapać, bo do pana nie podejdzie, a tak w ogóle to pan jej już nie chce. Po naszej prośbie, kota złapała Pani Monika ze stowarzyszenia Przyjazna Buda - o tym był osobny post. Kot, co to nie dał się rzekomo dotykać, podszedł do obcej osoby... Koniec końców cieszymy się, że Marina do nas wróciła. Mało tego, kotka wcale się nie chowa, miło zagaduje i nas i nowo poznane osoby, podstawia się do głaskania. A drapanie pod bródką wręcz uwielbia :) Zatem jeśli ktoś nie będzie jej tłamsił i nosił (bo tego serio nie lubi), to moim zdaniem będzie miał super kota. Marinka należy do delikatniejszych zwierząt i takiego traktowania potrzebuje. Łagodnie i z wyczuciem - to jej najkrótsza instrukcja obsługi. Jedyne pozytywne info z "domu" to, że nic nie zniszczyła i wzorowo korzystała z kuwety. Kotka dobrze dogaduje się z innymi kotami, prawdopodobnie może zamieszkać ze spokojnym psem. Dom ze starszymi dziećmi, znającymi kocią specyfikę, też będzie odpowiedni. Marina czeka na dom, tym razem musi być dobrze :) Zdjęcie: Anna Kleszcz Opis: Hortensja UWAGA! Opis został sporządzony na podstawie obserwacji kota w warunkach schroniskowych. Niektóre zachowania mogą się powielać w domu, inne się ujawniać, a jeszcze inne nie powtórzyć.mniej