Primuś szuka domu i wciąż ma niegasnącą nadzieję, że ktoś wypatrzy go w schronisku. Czy w Nowym Roku 2024 kochającego opiekuna? To wielkie marzenie tego poczciwego i dzielnego kocurka.
Biało-czarny Primuś dotychczas nie zaznał w życiu w... więcejiele uwagi, troski i miłości. Na ulicy musiał walczyć o swoje. Kiedy przyjechał do nas wiosną, był zaniedbany, brudny, głodny, z licznymi bliznami po bójkach, z kleszczami wbitymi w ciało i ułamanymi kłami. Teraz ma się znacznie lepiej. Kto wie, może schronisko to pierwsze miejsce, gdzie Primuś ma okazję jeść śniadanie, obiad i kolację? Gdzie jest mu ciepło? Gdzie ludzkie ręce są przyjazne i głaszczą? Bo Primuś uwielbia głaskanie. Przez kilka miesięcy pięknie otworzył się na pieszczoty, które początkowo przyjmował chętnie, ale nieporadnie. Nadal jeszcze, gdy jest przebodźcowany, potrafi chwycić ząbkami, żeby wyznaczyć granice. W dwóch słowach można powiedzieć, że jest to serdeczny kot z charakterem.
Primuś ma pięć lat i jest nosicielem kociego wirusa FIV. Jest wykastrowany, zaszczepiony i zaczipowany.
Ze względu na wyjątkową więź, którą Primuś stworzył z poznanym w sali kocurkiem Henryczkiem nr 307/23 szczególnie polecamy tych dwóch Panów do wspólnej adopcji w dwupaku! Dobrze by było, gdyby kocurki mogły zachować schroniskową przyjaźń na resztę życia.
Więcej informacji: wolontariuszka Małgosia, tel. 791 530 177mniej