Historia Misia jest niestety dość typowa: ktoś wcisnął niechcianego szczeniaka "gospodarzowi" i psiak trafił na łańcuch przy marnej budzie.
A potem jeden z domowników zmarł, drugi się wyniósł i Miś został sam jak palec żebrząc pod p... więcejotem o jedzenie...
Na szczęście Misia nie opuścił lokalny psi anioł w postaci pani Danusi, która już uratowała z nami niejednego zwierzaka.
Miś jest łagodnym młodziutkim psiakiem.
Ma około roku, waży jakieś 12kg, jest już odpchlony, odrobaczony, wykąpany, wyczesany i zaszczepiony przeciwko wściekliźnie. 📞 507 414 845mniej