Teraz już około 13-letnia, ale w doskonałej kondycji, średniej wielkości suczka , oddana 6.08.2010. po śmierci właściciela. Niestety rodzina nie znalazła dla niej miejsca u siebie. Wiele czasu minęło zanim Santa pogodziła się z sytuacją
... więcej. Nadal jest nieufna do obcych. Wychodzi na spacery wyłącznie z osobami, które zna i oczywiście kocha. Poszukuje mieszkania bez dzieci, innych psów i kotów.
Santa jest kochaną sunią, chociaż pierwsze wrażenie poznania jej budzi respekt. Na ogół jest dość szczekliwa, nie lubi obcych, ale jeśli ktoś da się jej poznać to zmienia się na wspaniałą towarzyszkę spacerów. Na spacerach zachowuje się niemalże jak szczeniak. Biega, skacze, bez zabawki się z kojca nie ruszy i podczas spacerów co chwile się upewnia, czy opiekun na pewno ma zabawkę przy sobie. Jak widzi teren zielony, to znak że zabawa się zaczyna. Podchodzi i szczeka, wołając " No rzuć mi tą piłkę w końcu" i tak bez przerwy, dopóki się jej nie rzuci. Oczywiście piłeczkę przynosi i tu zaczyna się zabawa. Kładzie ją przed nogami i potrafi się troszkę podroczyć, ale jak widzie brak chęci w droczeniu to szczeka mówiąc " proszę rzuć mi jeszcze raz, no proszę". Tak może ganiać za piłą chyba cały dzień. Następnym plusem jest to,że wraca na zawołanie i to od razu. Nie skacze na ludzi, czasem jak się cieszy to tak podskakuje w miejscu, przeważnie na przywitanie, ładnie wykonuje też komendy, po prostu dobrze ułożony pies. Na spacerach nie ciągnie, chyba,że zauważy jakiegoś kota lub psa. Myślę, że jeżeli ktoś by kilka razy przed jej adopcją odwiedził ją i zaprzyjaźnił, była by ona dobrą towarzyszką.
Mam nadzieję, że nieufność Santy do obcych osób nie przekreśli jej szansy na nowy dom. Bo nieufność mija wraz z akceptacją człowieka, a naprawdę nie trzeba dużo czasu, żeby być przez nią pokochanym, po prostu trzeba jej pokazać swoje dobre serce i obdarzyć ją też miłością.mniej