Dziwak został przyjęty przez schroniskowego weterynarza w ostatni weekend kwietnia 2015 z połamaną tylną łapą. Usztywniono łapkę i zoperowano, jednak organizm Dziwaka nie przyjął tego dobrze. Pies cierpiał, nie mógł stawać na łapę. P
... więcejodjęto decyzję o amputacji łapy.
Dziwak całkiem dobrze zniósł amputację łapki i już od pierwszego spaceru dobrze sobie radził na trzech łapach. Z każdym kolejnym spacerem pokonywał coraz większe odległości. Widać odczuł swego rodzaju ulgę, bo co to za komfort życia z ciągłym bólem ?
Dziwak dostał takie imię, ponieważ trochę to trwało zanim zaufał pracownikom i wolontariuszom. Teraz jest pozytywnie nastawiony do ludzi, chociaż do nieznajomych dalej podchodzi z dystansem.
Dziwak to złe imię, dlatego jest przez nas nazywany pieszczotliwie Liskiem.
Nasz Lisek uwielbia spacery, odżywa na nich. Docenia głaskanie. Można do niego mówić, tulić, głaskać. Sierść ma bardzo miłą w dotyku. Przy zapinaniu na smyczy jest jeszcze odrobinę niepewny i spanikowany, ale pracujemy nad tym.
Lisek akceptuje inne psy, choć potrafi z nienacka zaatakować. Spaceruje w grupie z psami i raczej jest spokojny, ale trzeba go mieć pod kontrolą. Stosunek do kotów na razie jest jeszcze nieznany, ale jest to do sprawdzenia.
Dziwak szuka domu, mieszkania z ciepłymi, empatycznymi ludźmi. Nowi opiekunowie Liska muszą zdawać sobie sprawę, że jest to pies po przejściach, nie wiemy co wcześniej przeszedł. Początki w nowym domu mogą być trudne dla niego, dlatego nie jest to pies dla ludzi, którzy mają małe doświadczenie w opiece na psami. Raczej nie nadaje się do małych dzieci.mniej