Wiek
4 lat
Miasto
Zielona Góra
Gin trafił do nas z Sycowic, gdzie Pani, która dokarmiała kociaki zauważyła jego bardzo mocno spuchniętą łapkę. Chłopaczyna w momencie trafienia był bardzo obolały. Chłopak przez długi czas zmagał się z problemami zdrowotnymi, jednak
... więcejna chwilę obecną już jest zdrowy. Gin trafił do nas przerażony światem. Bał się dotyku, kontaktu, paraliżowała go każda styczność z człowiekiem. Trafił więc do Domu Tymczasowego. W owym domu przez wiele dni przerażony przebywał pod łóżkiem i panikował w kontakcie z człowiekiem. Ewidentnie nie doznał jeszcze nigdy prawdziwego ciepła domowego. Po regularnej pracy Gin się otworzył i zrobił ogromne postępy. Już się ośmielił i samodzielnie zaczyna inicjować kontakt. Jeszcze nie jest w pełni pewny co go czeka od strony dwunożnego, lecz widać po nim, że zmienia zdanie na temat ludzi. Gin powoli staje się prawdziwym królewiczem, który przestaje spać na podłogach a zaczyna wspinać się na łóżka i na miękkiej pościeli zasypia. Gin mieszka na tą chwilę z innymi kotami i nie ma większego problemu w kontaktach z innymi kociakami. Rezyduje również z psem i szczurami. O tyle o ile do psa ma dystans, tak szczury go nie interesują wcale. Gin pięknie się otwiera i pokazuje jaki to z niego fajny kocurek, a zarazem dorodny król, który sam wyznacza pory głaskania oraz to co zje. Tak, Gin to żarłok, ale wybredny żarłok, jak na kota z królewskiego rodu przystało :) Dlatego też poszukujemy dla Niego domu stałego, który zaopiekuje się i dalej będzie kontynuował pokazywanie ludzi w pozytywnym świetle.mniej