Wiek
4 lat
Miasto
Zielona Góra
Urodziła się bezdomna, czy bezdomna umrze?
Lata tułaczki, walki o przetrwanie, o każdy dzień bez głodu lub umiejętność zasypiania mimo głośnego burczenia w brzuchu. Chociaż próbowano jej pomóc, bała się podejść do człowieka. Nig
... więcejdy nie poznała ludzi z dobrej strony.
Kiedy udało ją się odłowić, trafiła do schroniska. Z deszczu pod rynnę, chociaż tu nie kapie jej na głowę, a i buda ze słomą cieplejsza niż wykopana nora.
Skorupa wokół jej serca jednak pękła, dostrzegła w ludziach przyjaciół, których nigdy nie miała.
Dzisiaj chciała by się ukryć przed całym światem właśnie w ludzkich ramionach.
Chociaż ma cztery lata, uczy się życia na nowo. Nie na polach, czy w lasach, ale w miejskim zgiełku pełnym psów i ludzi.
Jest strach przemieszany jest z pragnieniem przyjaźni i wsparcia. Jakby uspokajało ją bicie serca, do którego się przytula, kiedy tylko wejdziemy do jej boksu.
Utracone lata bez czułości i troski próbuje nadrabiać, z małą nieśmiałością. Jednak samotność, która towarzyszyła jej przez całe życie dzisiaj staje jej się największym wrogiem, z którym chce zwyczajnie wygrać.
W boksie próbuje nas zatrzymać - wskakuje na ręce, liże po twarzy, łapkami zapiera się o kolana. Jej kruche, małe ciałko nie ma tyle sił, ale czy serce jest na tyle silne, by w końcu znaleźć człowieka, który opuści boks, ale tylko z nią?
Igiełka znalazła się w stogu siana, pełnym bezdomnych psów. Czy mimo to potrafi ukłuć ludzkie serce, tak by zabiło mocniej w jej stronę?
Sunia ma cztery lata i niezapisane kartki w historii swojego życia, nie ma w niej słowa o wierności i przyjaźni z człowiekiem. Czas na drugi rozdział, gdzie główną rolę odegrasz może Ty?
mniej