Wiek
8 lat
Miasto
Zielona Góra
Furiat, trafił do schroniska w wyniku ogromnego cierpienia. Przybłąkał się na prywatną posesję, w bardzo złym stanie. Z jego uszu sączyła się krew, w wyniku urazu czaszki.
Dzisiaj jego stan jest już dobry, jednak wciąż do człowieka
... więcejpodchodzi z dużym dystansem.
Chociaż daje sobie posprzątać w klatce, i nie jest problemem podanie mu miseczki z jedzeniem i z wodą, to dotykać pozwala się tylko jednemu pracownikowi, który poszedł o krok dalej i jest w stanie go nawet wyczesać.
To dobry znak dla osób zainteresowanych adopcją Furiata. Wystarczy czas, cierpliwość i metoda małymi kroczkami, by otworzyć furtkę do zaufania. Nie nastąpi to od razu, na pstryknięcie palca. Nie będzie to jutro, pojutrze, ani za tydzień. Jednak w domowym zaciszu, będzie to prostsze niż w zgiełku schroniska.
Furiat w wyniku swoich urazów jakie zaznał, nie może wrócić na wolność. Jednak trzymanie go w klatce, po tym, jak całe swoje życie spędził na wolności jest dla niego ogromnym dyskomfortem psychicznym.
Dlatego szukamy człowieka, który zakocha się, nie w jego wyglądzie, długim, puszystym futerku, a w jego sercu, które czeka na odpowiedni klucz, by móc je otworzyć na ludzi.
Szukamy osoby doświadczonej lub gotowej pracować ze schroniskowym specjalistą, który będzie wspierał oswajanie Furiata w domowych warunkach.
Furiat nie nadaje się do domu z małymi dziećmi. Szukamy spokojnego miejsca, gdzie nie będzie narażany na większą ilość stresu.mniej