Wiek
5 lat
Miasto
Milanówek (k. Warszawy)
Ostatnia zima obfitowała w porzucenia starych psów. A biorąc pod uwagę, że większość z nich do dziś, mimo ogłoszeń, nie odnalazła swojego domu, trudno nie myśleć o nich inaczej jak właśnie porzucone czy wręcz wyrzucone na mróz, na p
... więcejewną śmierć. Jeden staruszek niemal zamarzł w zaspie śnieżnej, drugi wpadł do przydrożnego rowu, z którego sam nie umiał się wydostać, jeszcze inny niemal utopił się podczas marcowych roztopów bo brakło mu już sił aby się wydostać z głębokiego błota. Kazik jest jednym z tych staruszków, którego znaleziono niemal w ostatniej chwili. Trafił do schroniska podczas bardzo silnych mrozów i był koszmarnie przemarznięty. Baliśmy się czy stanie na łapy ale szczęśliwie i tym razem, udało się. Fizycznie jest już dobrze. Jednak psychicznie to bardzo zniszczony pies. Nie ma w nim grama radości na widok człowieka, jest całkowicie zrezygnowany, pogubiony, żyje jakby w zawieszeniu...Pierwszy raz go odwiedziliśmy gdy był jeszcze na kwarantannie. Leżał w swojej budzie tak smutny, jakby bez nadziei, że w ogóle się nim zainteresujemy. By do nas podejść skusiła go dopiero pachnąca wątróbka, którą wcinał z wielkim apetytem ale przy tym bardzo delikatnie biorąc ją z ręki. Poszliśmy na krótki, zapoznawczy spacer ... nie spiesząc się weszliśmy do lasu. Kazik tulił się do ręki jakby od dawna na to czekał... to taki kochany, wzruszający psiak. A jednocześnie tak pozbawiony wiary w dobre, ludzkie gesty. W schronisku zrobiliśmy pierwsze badania, dostaje leki na demencję oraz leczymy zaburzony poziom hormonu tarczycy. Jesteśmy pewni, że dzięki lekom i dobrej diecie, pewne zaniedbania uda się cofnąć. Tylko co dalej? Czy schronisko już na zawsze zostanie dla niego domem? Czy jednak stanie się cud i Kazik znajdzie człowieka, który sprawi, że los jaki zgotował mu inny człowiek pójdzie w niepamięć…? Kazio szuka domu z ogródkiem, po którym mógłby krążyć swoje starcze kółeczka, dreptać swobodnie i gdzie w cieniu pod drzewem stała by jego budka. A może i w czasie kolejnych mrozów znalazło by się miejsce przy kominku by ogrzać stare kości i przytulić głowę do ludzkiej dłoni...
kontakt:
Adopcję prowadzi Marta, tel. 504 260 664 mail: marta.2102@wp.plmniej