Wiek
4 lat
Miasto
Warszawa
Rudy vel Sebix – piękny olbrzym do przytulenia!
Rudy trafił do nas jako maluszek bez jednego oczka. Znalazł swój domek i znalazł miłość, a potem wszystko stracił. Pani, która zabrała kotka do siebie, rozchorowała się tak ciężko, że
... więcej nie mogła już mieć nikogo pod opieką, a Rudy wrócił do domku tymczasowego.
Ma dwa kolory i dwie natury. Białą aniel…Albo nie, ileż można czepiać się rudych! Rudą – anielską i białą – dziką.
U weterynarza na przykład jest zupełnie rudy. Ostoja spokoju, cierpliwości i męstwa. Dzielnie znosi zabiegi, podczas których inni przedstawiciele jego gatunku zazwyczaj próbują przedrapać się przez stół, podłogę, a w pierwszej kolejności tego miłego pana lub panią próbującą powstrzymać kizię mizię przed obróceniem gabinetu w stos wiórów. Rudy tylko siedzi, patrzy i ani piśnie.
Ten rudy Rudy ubi pobawić się z maluchami, czasem zapomni, ile ma w bicku i maluch daleko leci, ale przynniej nie można mu zarzucić, że nie próbował być miły.
Głaskanie sobie ceni z każdym dniem bardziej. Początkowo nieśmiały, stopniowo podkrada się bliżej i bliżej kolanek opiekuna, coraz chętniej przebywa z człowiekiem, a do ułomków bynajmniej nie należy i naprawdę mamy tu sporo kici do przytulania.
To tyle rudego w Rudym, bo jest też druga natura. Lękliwa i wredna dla innych dominujących kotów. Nasz poteznie zbudowany łobuz panicznie boi się obcych. Z początku przerażały go wszelkie głośne dźwięki. Dwa miesiące oswajał się z opiekunem. I nie dziwota, to trochę tak, jakbyście nagle trafili z własnego milutkiego domku do dużego zakładu opieki. Trzeba czasu, żeby się pogodzić z nową sytuacją.
Ostatnio dostał ksywę Sebix, bo dymi do tuzów, które tak jak on, nie mają w zwyczaju odpuszczać. Lubi zabawy z rówieśnikami, ale jeśli ktoś mu podskoczy, nie dyskutuje, tłucze.
Cóż, w negocjacjach jest znacznie słabszy niż w pięściach. Mówiąc wprost, to uroczy bęcwał. Wielki, silny i umiarkowanie lotny.
Wiemy jaki jest, ale nie wiemy jaki będzie, bo z każdym dniem więcej w nim Jekylla niż Hayda. Po szoku, który przeżył, uspakaja się, łagodnieje, jest coraz mniej wystraszony, coraz bardziej kontaktowy.
Ale powolutku, to kotek, który ostatnio wiele przeszedł, musi się do Ciebie przekonać, zaufać, odzyskać równowagę i spokój, aby znów pokochać.
Rudy ma cztery lata, jest zdrowy, odrobaczony, wykastrowany, zachipowany, testy fiv/felv ujemne.
Lubi towarzystwo i chętnie zamieszka z rodzeństwem, byle nie był to kotek dominujący, bo wtedy po prostu mu wkula!
*Nasza miłość do ślepaczków nie zna granic, dlatego prowadzimy adopcje w Polsce i za granicą.
☎️ 500 383 928
✉️ japaczesercem@gmail.commniej