Wiek
12 lat
Miasto
Warszawa
A gdyby ktoś miał w domu miejsce na nie jedną, tylko DWIE małe starsze panie?
Tak. Wiemy. Znalezienie domu dla jednej starszej suczki nie jest najłatwiejszym zadaniem świata, więc oczywiście postanowiłyśmy podnieść sobie poziom trudności
... więcej i po cichu marzyć o domu dla dwóch.
Bo w świecie idealnym bardzo chciałybyśmy, żeby Tosia i Abi mogły przeprowadzić się razem.
Nie dlatego, że bez siebie nie potrafią funkcjonować. Nie są papużkami nierozłączkami, nie śpią splecione w serduszko i nie wpadają w rozpacz, kiedy jedna pójdzie do drugiego pokoju.
Po prostu od lat mieszkają razem. Znają się. Są dla siebie kawałkiem tego samego, znajomego świata.
A tego świata za chwilę i tak zmieni im się bardzo dużo.
Pani Dorocie coraz trudniej jest chodzić. Dziewczyny potrzebują regularnych spacerów – Abi szczególnie uważa, że pęcherz nie powinien być miejscem długoterminowego magazynowania czegokolwiek – i temat domu zaczyna robić się naprawdę pilny.
Dlatego gdyby gdzieś znalazł się człowiek, który spojrzy na te dwie krótkonogie istoty i pomyśli „no dobra, dawajcie obie”, prawdopodobnie popłakałybyśmy się ze szczęścia.
Idealnie byłby niski parter albo dom z ogródkiem. Nie dlatego, że dziewczyny planują uprawę pomidorów. Po prostu starsze łapki, częstsze siku i możliwość szybkiego wyjścia przed dom byłyby ogromnym ułatwieniem.
Obie są miejskimi dziewczynami. Mieszkają w Warszawie, samochody, ulice i miejski hałas nie są dla nich czymś niezwykłym. Komunikacja miejska to już trochę inna historia – ludzi się nie boją, ale tramwaj czy autobus zdecydowanie nie znalazły się jeszcze na liście ich ulubionych środków transportu (spokojnie można je do nich wnieść, ale są przestraszone). Samochód kojarzy im się obecnie głównie z weterynarzem, a mimo to radzą sobie z nim coraz lepiej. Co, biorąc pod uwagę częstotliwość naszych ostatnich wycieczek do lecznicy, jest całkiem imponujące.
W domu dziewczyny się nie awanturują, potrafią też spokojnie zostać same. Z innymi zwierzętami (i kotami i ptakami) potrafią funkcjonować. Czasem tylko uznają, że jedzenie kota jest ewidentnie wspólne.
Na zewnątrz gastronomiczną część programu prowadzi głównie Tosia.
Tosia uważa bowiem, że określenie „niejadalne” jest ludzkim konstruktem społecznym i warto wszystko zweryfikować osobiście. Dlatego spaceruje w kagańcu.
Zdrowotnie nie oddamy ich nikomu z wielkim znakiem zapytania nad głową. Obie diagnozujemy naprawdę od A do Z i chcemy wiedzieć możliwie dokładnie, z czym ich przyszły człowiek będzie się mierzył.
Tosia waży ok. 7,5 kg. W papierach ma prawie 15 lat, choć weterynarze mają wątpliwości co do tej metryki. Ma niewielkie zmiany kardiologiczne niewymagające leków. Jest świeżo po dużym, pierwszym etapie stomatologii – usunięto jej 15 zębów – i prawdopodobnie czeka ją jeszcze drugi. Kontrolujemy też wątrobę i czekamy na wynik histopatologii materiału pobranego z buźki.
Abi ma ok. 11 lat i waży nieco ponad 11 kg. Ma zapadającą się tchawicę z napadami krztuszenia (ale to nie wymaga dodatkowych zabiegów), zmiany zwyrodnieniowe stawów i stare zmiany pourazowe miednicy. Jest na diecie ze względu na bardzo wysokie trójglicerydy (po prostu je low fata - wiec też nic strasznego), była szeroko diagnozowana metabolicznie i endokrynologicznie, a przed nią również stomatologia.
Czyli wszystko co zwiazane ze starszymi psiakami - z czego u nas juz wszystko wiemy lub bedziemy wiedzieć by przy szły dom mógł zobaczyć co i ile kosztuje (obecnie Tosia je hepaxan + karmę dolina noteci, Abi royala low fat + suplement na stawy).
I oczywiście wiemy, że wspólny dom może się nie znaleźć.
Jeżeli pojawi się świetny człowiek tylko dla Tosi albo tylko dla Abi, będziemy rozmawiać o adopcji osobno. Najważniejsze jest bezpieczeństwo dziewczyn.
Ale zanim przestaniemy marzyć, chcemy chociaż spróbować.
Bo dla dwóch starszych psów utrata człowieka, z którym spędziły lata, domu, zapachów, rytmu dnia i całej znanej rzeczywistości będzie ogromną zmianą.
Gdyby mogły przejść przez nią razem, jedna rzecz pozostałaby znajoma:
ta druga mała, krótkonoga baba obok.
Dlatego mamy do Was ogromną prośbę: udostępnijcie dziewczyny.
W zamian oferujemy dożywotnią wdzięczność Fundacji, błogosławieństwo dwóch małych babć oraz wirtualny certyfikat Człowieka, Który Nie Przeszedł Obojętnie Obok Dwóch Dziabongów, a poważnie wesprzemy poprzez opłacanie faktur za wizyty u weta.
A jeśli dzięki właśnie Twojemu udostępnieniu znajdziemy im wspólny dom, certyfikat mentalnie oprawiamy w złotą ramę.
Tosia + Abi
Preferowana adopcja w Warszawie/okolicach - by móc spotkać się z dziewczynkami kilka razy, by ułatwić im zmianę.
Kontakt w sprawie adopcji: 500 181 920mniej