LOLO razem z drugim szczeniakiem został odłowiony przez JAMOR na terenie gminy Warka.
Nie było telefonu.
Nie było pytania: „Gdzie on trafi?”.
Nie było nikogo, kto powiedziałby: „Zabiorę go do domu”.
I tak LOLO trafił do skierniewickie... więcejgo schroniska.
A przecież w nim wciąż jest całe morze szczenięcej radości.
To nie będzie wielki psiak.
Za to może być wielkim przyjacielem.
Bo dla LOLO człowiek jest najważniejszy na świecie. Uwielbia wspólne chwile, zabawę, bieganie i odkrywanie świata. A kiedy baterie w końcu się rozładują? Wtedy głaski są zdecydowanie mile widziane.
Z innymi psami na początku bywa trochę nieśmiały. Z daleka może sobie nawet poszczekać, bo przecież trzeba zachować pozory odwagi.
Ale kiedy pies podejdzie bliżej… strach szybko znika. Okazuje się, że można się razem pobawić, pobiegać i całkiem fajnie spędzić czas.
LOLO świetnie odnajduje się w grupie innych psów.
Tylko wiecie, czego najbardziej mu teraz brakuje?
Nie kolejnej zabawki.
Nie większego kojca.
Nie kolejnego dnia w schronisku.
Brakuje mu WŁASNEGO CZŁOWIEKA.
Takiego, który zabierze go na długie spacery.
Pokaże mu świat.
Nauczy, że nie wszystkiego trzeba się bać.
Będzie cierpliwy, kiedy LOLO będzie dopiero uczył się życia.
I przede wszystkim… zostanie z nim już na zawsze.
LOLO czeka na swój dom w schronisku w Skierniewicach. mniej