Muffinka czeka na swój pierwszy prawdziwy dom. Przez około 5 lat Muffinka żyła w opuszczonych garażach i co najmniej raz w roku rodziła tam kolejne kocięta. Przez lata bezdomność rosła na oczach ludzi, choć można było temu zapobiec. Wolo... więcejntariuszka trafiła na Muffinkę i jej maluszki w ostatniej chwili. Dzięki temu jej historia wreszcie się zmieniła. Bo Muffinka nie jest dzikim kotem. To niezwykle proludzka, czuła koteczka. Uwielbia głaskanie, od razu zaczyna głośno mruczeć, ociera się o czlowieka. Na widok saszetki biegnie ile sił w łapkach, a dźwięk potrząsanych ciasteczek zna już doskonale. Najbardziej rozczula to, jak Muffinka rozkoszuje się miękkim legowiskiem, ciszą. Spokojny kąt i poczucie bezpieczeństwa to wszystko czego potrzebuje. Muffinka jest już odrobaczona, zaszczepiona, zaczipowana i wysterylizowana. Jest bezpieczna. Ale wciąż nie ma swojego domu. My jesteśmy dla niej tylko przystankiem. Tymczasowym miejscem, z którego powinna wyruszyć do swojej rodziny. Muffinka to przepiękna szylkretka o cudownym charakterze. Akceptuje inne koty. Psów obecnie się boi, jednak może to wynikać z doświadczeń z życia na wolności i z potrzeby chronienia swoich maluchów. Psy zawsze były dla niej zagrożeniem. W spokojnym domu, przy cierpliwym zapoznaniu, jest szansa, że nauczy się im ufać. Po pięciu latach życia w garażach nie szuka wiele. Ciepłego kąta. Pełnej miseczki. Miłości. Człowieka, który już nigdy jej nie zostawi.mniej