Niewidomy Lord Kłaczek to kot idealny, pasuje do Ciebie!
Fantastyczni ludzie przywieźli nam Lorda Kłaczka ze schroniska, żeby zapewnić niewidomemu kotu najwłaściwszą opiekę. Oczy Lorda są całe i piękne, otwierają się w wyrazie wieczne
... więcejgo zdziwienia. Może nie dowierza, że zawsze trwa noc, a świat pogrążył się w ciemności? A może nie ufa własnej nadziei, że ktoś go kiedyś pokocha?
No, chyba, że po prostu chce rozkosznie wyglądać! Tak, Kłaczek jest słodki i śliczny. Ma urooczo umaszczony ryjek z noskiem różowym jak u prosiaka, truchta też trochę jak świnka, za to maniery prezentuje iście lordowskie. Nie znaczy to, że się upija i strzela do portretu pradziadka, ale że jest grzeczny, układny, towarzyski i lubi porządek.
Budowa ciała? Cóż, kawał paniska! Potężny w barach, mógłby pracować na bramce przed dyskoteką, ale bez wzroku trochę ciężko, można stłuc niewłaściwego typa. Dlatego Kłaczek nikogo nie bije. Nie szuka kłopotów. Z kotami żyje w zgodzie, jedne lubi, inne szanuje. Ma swoją kumpelę do zabawy w berka. Chętnie pozna stateczną Donnię Kudłatię, czy innego Futrzeja von Mopa, ale nie nadaje się na imprezy z kociakami. Lord Kłaczek ma już swoje lata (konkretnie między 5 a 7), nadmiar dynamicznych kuksańców mu nie służy. Ekonomicznie gospodaruje zasobami energii.
Kłaczek stracił większość zębów. Kiedy do nas trafił, dziąsła były w kiepskim stanie i wymagały szybkiej interwencji weta, na szczęście ładnie się leczą. Czeka go jeszcze jedna wizyta u dentysty i wszystko będzie w porządku. Oczywiście musi jeść mokrą karmę, ale to akurat zdrowo. Dokładnie go przebadaliśmy i z zadowoleniem stwierdzamy, że cała reszta Lorda to okaz zdrowia i dobrej kondycji.
Z charakteru ideał. Spokojny, delikatny, towarzyski. Kocha kolanka, przytulanki i spanie z człowiekiem. Jego Lordowska mość spoufala się nader chętnie!
To piękny, dorosły kocur, wykastrowany, zaszczepiony, z ujemnymi testami fiv/felv.
Jest po prostu boski! Piękny, niczym Adonis, buddyjsko spokojny i ślepy jak Temida.mniej