Czołem, poddani. Jam jest Mieszko
Król kociarni, mistrz chilloutu, specjalista od leżenia w pozycji „nie przeszkadzać”. Od dawna czekam na swojego człowieka, takiego, który doceni kocią klasę, elegancję i święte prawo do drzemki o ka
... więcejżdej porze.
Kiedyś trzymałem się od ludzi na dystans, obserwowałem wszystko z bezpiecznej odległości. A teraz? Sam podchodzę po głaski, potrafię się przytulić, ocierać i bardzo wyraźnie pokazać, że to jest ten moment na mizianie. Umiem też z pełną godnością powiedzieć: „dziękuję, audiencja zakończona” i odejść w stronę legowiska niczym król, który właśnie zwolnił salę tronową.
Ciotki mówią, że miauczę jak mały bobas… Cóż, najwyraźniej nie każdy rozumie delikatny, królewski wokal. Ja po prostu mam swój styl.
Na razie jeszcze nie kładę się obok człowieka, bo w kociarni trudno o taką prawdziwą, domową relację. Ale bardzo bym chciał w końcu mieć swój dom i swojego człowieka, przy którym mógłbym stopniowo rozwinąć pełen wachlarz królewskiego zaufania i relaksu.
Może zechcesz wprowadzić odrobinę mojego królewskiego luzu do swojego domu?
PS od ciotek:
Mieszko jest wykastrowany, testy FIV/FeLV ujemne
Ten dostojny pan szuka swojego niewychodzącego domu z odpowiednio zabezpieczonymi oknami/balkonem mniej