Było bardzo zimno. Mróz szczypał w łapki i w nosek… ale on wiedział że nie może ruszyć się z miejsca w którym zostawił go człowiek . Przecież wróci , przecież nie zapomni …
Czekał ale wiary w człowieka było coraz mniej 😞😞... więcej😞
Okoliczni mieszkańcy myśleli że pies leżący na skraju lasu jest potrącony przez auto lub ciężko chory. Poprosili nas o pomoc.
Julki trafił do schroniska.
Ma ok 6 lat, jest wielkości owczarka niemieckiego.
Stabilny, ułożony, spokojny. Bardzo zgodny z innymi psami , wpatrzony w wolontariuszy.
Ech…. żałuj człowieku.
Pewnie nie zdajesz sobie sprawy, że straciłeś najwierniejszego przyjaciela ❤️
mniej