Poznajcie babulkę, chucherko ważące 1,9 kg w momencie, kiedy ją złapałyśmy.
Kotka pojawiła się w miejscu dokarmiania kotów działkowych pierwszy raz kilka dni przed jej złapaniem. Była tylko przelotem, nie udało się jej wtedy złapać,
... więcejnawet nie jadła bardzo łapczywie. Ale widać było, że jest w dramatycznym stanie, chudy koci szkielecik, głośno oddychający, z ogromnym katarem.
Lista jej dolegliwości była długa. Kotka miała usuwane zęby (te które jej zostały, bardzo krwawiła po zabiegu, ale na szczęście szybko to ustało), była niedożywiona, miała biegunkę, masę pasożytów wewnętrznych i zewnętrznych, test na giardię pokazał delikatny plusik. Na szczęście testy FIV/FeLV wyszły ujemnie.
Koteczka jest kotem zdystansowanym do człowieka, nigdy nie zawiązała z nami bliskich relacji. Spokojnie żyje sobie w kociarni wśród innych kotów.
Jędzulka czasem zapomina o tym, że trzeba trzymać dystans – wtedy, kiedy w ręku mamy wędkę. Choć ma swoje lata, to jest pierwsza do zabawy.mniej