Dzik przeprowadził się z Kociego Szpitalika do naszej kociarni. (Dzik kiedyś uległ wypadkowi, w wyniku którego doznał okropnych złamań.
Kocur nie otrzymał po wypadku żadnej pomocy i po swojemu się „wylizał”.
Złapałyśmy go na kastra
... więcejcję, przy okazji której zrobiłyśmy mu RTG i dowiedziałyśmy się o jego problemach. Doktor przeprowadził resekcję główki kości udowej, teraz kocurek będzie żył w większym komforcie.)Jest mu tu dobrze, dogaduje się z kotami i beztrosko sobie żyje.
Skąd wiemy, że jest mu tu dobrze?
Chłopak w końcu zrobił postępy socjalizacyjne!
Kiedy dostał trochę „wolności”, więcej przestrzeni, to zaczął nam ufać.
Pozwolił się wygłaskać podczas odpoczynku na drapaku. Z ciekawością reaguje na próby zabawy wędką.
To wszystko daje nadzieję, że jeszcze z tego Dzika będą fajne koty. :))mniej