List od Nikosia
Cześć…
Mam na imię Nikoś. Jestem biało-czarnym kotkiem i piszę do Ciebie, bo może właśnie Ty na mnie czekasz… a ja czekam już bardzo długo.
Miałem dwóch braci. Czarnych jak noc.
Najpierw jeden pojechał do domu. P... więcejotem drugi.
Pamiętam dźwięk zamykanych drzwiczek transportera…
i ten moment, gdy patrzyłem, jak znikają.
A ja?
Zostałem.
Znowu.
Jestem w domu tymczasowym już 5 miesięcy.
Urosłem tu. Z malucha zrobiłem się około 8 miesięcznym kocim chłopakiem.
Jestem wykastrowany, zdrowy, mam ujemne testy FIV/FELV, jestem zaszczepiony, odrobaczony i zaczipowany.
Tak… wszystko mam „zaliczone”.
Tylko domu nadal nie mam.
Nie będę udawał superbohatera.
Jestem trochę niepewny siebie.
Ale wiesz co?
To mija bardzo szybko, gdy ktoś mówi do mnie spokojnym głosem…
gdy siada obok…
gdy daje mi czas.
Potrafię być wtedy super miziakiem i mruczeć jak traktorek.
To zasługa pobytu w domu tymczasowym i czasu i cierpliwości jaki dostałem .
Lubię wysokie półki, hamaczki i chwile, kiedy mogę po prostu leżeć i być.
Lubię inne koty.
Lubię zabawę.
I bardzo chciałbym mieć swojego człowieka.
Czasem siedzę i patrzę…
czy dziś znowu ktoś odjedzie.
Czy może… tym razem ktoś przyjedzie po mnie.
Jeśli czytasz ten list – może to znak.
Może to już ten moment.
Przebywam w okolicach Głowna (woj. łódzkie)
Nie chcę być „tym, który został”.
Chcę być Twoim Nikosiem.mniej