Wiek
lat
Miasto
Piotrków Trybunalski
kastracja: tak
Stosunek do innych psów: akceptuje
Stosunek do kotów: akceptuje
Stosunek do dzieci: akceptuje
Potrafi chodzić na smyczy: tak
To kilka zdań od jego właścicielki:
Szukam nowego domu dla mojego pieska. Mieszka z nami od kilku lat,
... więcej jednak kilka miesięcy temu zaczął notorycznie się wymykać. Ucieka w stronę ruchliwych i odległych od miejsca zamieszkania lokalizacji. Były podjęte liczne próby uniemożliwienia mu ucieczki, przeróżne blokady przy siatkach i inne strategie zawsze po czasie okazują się bezskuteczne, ponieważ Moris jest bardzo inteligentnym i silnym psem.
Z bólem serca, jednak dla jego dobra - jestem zmuszona postarać się znaleźć mu lepsze miejsce zamieszkania.
Piesek ma dobry kontakt z innymi zwierzętami , niemal nie szczeka, jest wykastrowany. Uwielbiają go wszystkie dzieci , byłby idealnym człowiekiem rodziny - do mieszkania. Aniołek, czasem potrafi być trochę zazdrosny np. o kota , jednak jedyne co jest mu w stanie zrobić, to potrącenie tyłem :))
Umie chodzić na długie spacery na smyczy. Niestety wyjeżdżam za granicę, nie jestem w stanie obarczyć rodziny obowiązkiem codziennego wychodzenia na spacery. Byłby zmuszony na stały pobyt w kojcu, w klatce, a tego nie chcę dla niego.
Jest ufny, niewielu rzeczy się boi - w tym niestety samochodów. Szybko przyzwyczaja się do obcych osób. Nie potrafi być agresywny - nie nadaje się na psa stróżującego.
Z góry dziękuję za wszelki kontakt.
A teraz kilka słów ode mnie kierownika:
byliśmy w stałym kontakcie z właścicielką Morisa. Dziewczyna młoda, dwoiła się i troiła, żeby zapewnić bezpieczeństwo Morisowi, ale niestety bezskutecznie. Ostatnio wpadł pod auto mamy, która jechała z trójką dzieci - na szczęście nikomu nic się nie stało, ale Moris poprzez swoje ucieczki stwarza zagrożenie dla otoczenia. Moris jest łagodny, nie jest agresywny, jest naszym częstym gościem, a tego nie chcemy. Moris będzie idealnym psem do mieszkania. Z prywaty napiszę, że Moris trafił do schroniska kilka lat temu wraz ze swoim rodzeństwem. Jednego szczeniaka wzięłam ja Wiola - kierownik schroniska. Moja Doli była cudowna, niestety była taka sama jak Moris. Pomimo moich długich spacerów, zabawy i tak uciekała jak spiderman po płocie na moich oczach, zapewne niektórzy wiedzą jak skończyła, skoro piszę o niej w czasie przeszłym. Dlatego proszę o nie osądzanie obecnej właścicielki. Ja chciałabym pomóc w znalezieniu nowego domu. Dziewczyna mocno to przeżywa, ale może gdzieś jest rodzina dla której Moris będzie idealnym psem. mniej