Puszatek.pl

librus

  • PŁEĆ ON
  • WIEK 4 lata
  • WIELKOŚĆ średni
  • MIASTO Nowy Dwór Mazowiecki
  • TELEFON 79... Pokaż numer telefonu 795 845 242

Imię: Librus Rasa: mix Ur.: 2017 Płeć: samiec Wielkość: średni Waga: 20 kg Librus to średni piesek znaleziony na terenie gminy Błonie. Psiak jest wesoły i pełen pozytywnej energii. Od pierwszych chwil w schronisku czuje się pewnie i chętnie zawiera nowe znajomości. Lubi być blisko opiekuna i zabiega o jego uwagę. Z wielką radością nadstawia łepek na głaski. Librus umie chodzić na smyczy, choć mały trening jeszcze by mu się przydał. Piesek chce kochać i być kochany... NIE KUPUJ – ADOPTUJ ! PIES, KTÓRY TRAFIA DO NASZEGO SCHRONISKA, OBJĘTY JEST 14-DNIOWĄ KWARANTANNĄ. Jeśli w tym czasie nie odbierze go właściciel, pies zostanie: zaszczepiony, zaczipowany, wykastrowany i będziemy szukać dla niego nowego opiekuna. ------------------------------------------- Warunkiem adopcji jest wypełnienie ankiety dostępnej na naszej stronie, zgoda na wizytę przed/po- adopcyjną, podpisanie umowy adopcyjnej. Dane kontaktowe do opiekunów: 795 845 242 Schronisko w Nowym Dworze Mazowieckim Fundacja Przyjaciele Braci Mniejszych www.fundacjapsom.pl

WYPEŁNIJ FORMULARZ I SPOTKAJ SIĘ ZE ZWIERZAKIEM

Akceptuję warunki przetwarzania moich danych osobowych

SKONTAKTUJEMY SIĘ Z TOBĄ W CELU POTWIERDZENIA MIEJSCA I TERMINU SPOTKANIA

PODOBNE ZWIERZAKI

dingo_photo

DingoMiasto: Zielona Góra

Dingo przybłąkał się na prywatną posesję w Borowinie. Nikt się do psiaka nie przyznał, choć ten miał na sobie obrożę. Dingo w pierwszym kontakcie mocno obszczekuje przez kraty obce osoby, może nawet pokazać zęby udając groźnego psa. Wystarczy jednak wejść do kojca, by przekonać się, że Dingo nie ma złych zamiarów. Z tej całej ekscytacji i nadmiaru emocji Dingo skacze na człowieka i lekko szczypie ząbkami, ale nie ma w tym agresji, on po prostu nie wie jak rozładować nadmiar emocji. Bardzo cieszy się na widok znajomego człowieka i ciężko ustać mu w miejscu. Mimo to nie ma większego problemu z ubraniem go w szelki, kaganiec czy w razie potrzeby kubraczek. Dingo mocno stresuje się innymi psami, przechodząc przez wiatę pobudza się i w tej sytuacji może przenieść frustrację na człowieka, dlatego też z kojca wychodzi w kagańcu. Jednak im dalej od schroniska, tym Dingo coraz bardziej się wycisza i odżywa. Na napotkane psy reaguje żywiołowo, nie do końca wie, jak się zachować, więc robi wszystkiego po trochu – ciągnie do przodu, za chwilę wycofuje się, skacze i głośno szczeka. Na szczęście Dingo coraz szybciej uspokaja się po takich stresujących spotkaniach, nie przekierowuje też niepożądanych zachowań na człowieka. Raczej nie miał do tej pory zbyt wiele do czynienia z innymi psami, bo nie wie, czego się po nich spodziewać. Cały czas uczy się, że kontakt z psami może być fajny i robi spore postęp – zdarza mu się bardzo pozytywne reagować nawet na szczekające na niego psy. Lubi długie spacery, czasem podbiegnie z człowiekiem, ale średnio sprawdza się podczas takiego biegania, co chwilę się zatrzymuje i nagle wpada pod nogi. Uwielbia tarzać się w trawie i kąpać w strumyku. Chętnie daje się głaskać, często sam doprasza się pieszczot, ale nie jest natarczywy. Puszczony luzem na ogrodzonym wybiegu z dala od schroniskowego gwaru jest bardzo grzeczny, przybiega na każde zawołanie i pilnuje się człowieka. Jest łasy na smaczki i przy pomocy smakołyków można korygować jego zachowanie. Nie nadaje się do małych dzieci i innych zwierząt. Dingo potrzebuje człowieka cierpliwego, konsekwentnego i świadomego pracy, jaka czeka go przy wychowaniu psa.
PłećON Wiek5 lat Wielkośćśredni
wiki_photo

WikiMiasto: Warszawa

Od dnia, gdy poznaliśmy Wiki minęło już sporo czasu a ona wciąż panicznie boi się ludzkiego dotyku. Już pewnie nigdy nie dowiemy się, co ją spotkało zanim jesienią 2011r. trafiła na Strużańską, ale raczej nie było to nic dobrego. Początkowo była na tyle przestraszona, że praktycznie nie pokazywała się w boksie, nie mówiąc o jego opuszczeniu. Tylko buda i buda.. Oto, jak Aneta pamięta pierwsze spotkanie z sunią: "... pewnego dnia, późnym popołudniem, kiedy już hałas w schronisku ucichł, kiedy wszyscy Goście poszli, zamknęłam bramę na klucz, otworzyłam jej boks, usiadłam na przeciwko wejścia... i czekałam.. od czasu do czasu rzucając w jej kierunku chrupka.. Coraz bliżej i bliżej... Najpierw się bała. Przekroczyć próg boksu, rozglądała się lękliwie, ale ciekawość jednak na szczęście była większa.. A na zewnątrz? Och, ileż to ciekawych rzeczy jest na zewnątrz :) - szczotka, płotek, miska innego psa, no i inne psy ma się rozumieć też. :) Obwąchała calutki rewir przy bramie, obszczekała ku mojemu zdziwieniu psiaka zwanego "Dozorcą" ;) wprawdzie cały czas była jeszcze niepewna, ale najważniejsze że się przełamała i wyszła. :) " Dzisiaj Wiki mieszka w kuchni i często można spotkać ją na luzie. Zdecydowanie lepiej radzi sobie w relacjach z psami niż z ludźmi. Ale smakołykom trudno się oprzeć nawet jej więc kusimy Wiki parówkami i próbujemy wygospodarować dla niej cierpliwe chwile ... ale to wciąż za mało ... A przecież i ona ma prawo żyć bez lęku. Ale trzeba jej pomóc. Tylko czy zdołamy w schronisku stworzyć jej takie warunki, gdzie poczuje się bezpiecznie i pewnie ??? Wiki to nieduża sunia. Jest po sterylizacji. Jeśli chcesz jej pomóc, skontaktuj się z kimś z wolontariuszy: Ania - clio255@wp.pl 698 307 526 Małgośka - 608 315 461 Dorota - dorotabujwid@wp.pl
PłećONA Wiek4 lata Wielkośćmały
sonia_photo

SoniaMiasto: Warszawa

istoria jakich wiele. Bezdomna bojaźliwa suczka odłowiona wraz ze szczeniakami. Trafiła jesienią 2016 do schroniska. W obcym miejscu szukała schronienia przed strasznym nieznanym, jej azylem początkowo była buda. Lęk wobec ludzi był wyraźnie widoczny w jej oczach. Czasem można było odnieść wrażenie, że nawet nie może znieść dłuższego spojrzenia człowieka. Takie były pierwsze chwile jej w schronisku. Sonia jest wrażliwą sunią, która zapewne nie ma żadnych dobrych skojarzeń z ludźmi. Na szczęście obecnie jest odrobinkę lepiej, zaczyna bardziej interesować się przysmakami i potrafi podejść bliżej człowieka, wciąż zachowuje bezpieczny dystans, i pozostaje czujna na jakikolwiek ruch, ale to i tak duże osiągnięcie. Czy kiedykolwiek będzie w stanie całkowicie zaufać człowiekowi? Czy komuś uda się wyswobodzić ją z jej lęków? Cierpliwość, czas, ogrom miłości i zrozumienia nie jednej istocie skrzywdzonej przez los pomogły. Jak będzie z Sonią? Poszukuje odpowiedzialnego doświadczonego opiekuna gotowego na pracę z lękliwym psem. Nie czujesz się na siłach adoptować, ale chcesz pomóc? Zadzwoń, napisz, skontaktuj się z nami pomożemy i podpowiemy jak pracować z nieufnymi psami. płeć: samica ur. ok. 2013 wielkość: średni kastracja: nie Kontakt w sprawie adopcji: wolontariuszka Ania 698 307 526 clio255@wp.pl wolontariuszka Małgośka 608 315 461 Chcemy znaleźć dom najlepszy z możliwych, dlatego zainteresowanych będziemy prosili o wypełnienie ankiety adopcyjnej: http\://kundellos.pl/ankieta-adopcyjna/ Adoptując psa, bierzemy na siebie odpowiedzialność za los żywego stworzenia na następne kilkanaście lat. Zwierzę nie jest rzeczą. Nie wydajemy psów na łańcuch! Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej, zwrot kosztów profilaktyki oraz zgoda na ewentualne wizyty przed i po adopcyjne. Warunkiem adopcji jest też wykonanie zabiegu sterylizacji/kastracji w ustalonym terminie, o ile zabieg ten nie był wykonany wcześniej.
PłećONA Wiek4 lata Wielkośćśredni

Puszatek.pl wspiera bezdomne zwiarzaki, m.in. takie jak kot i pies w znalezieniu domu, przeważenie tym które przebywają w schronisku. Niesiemy pomoc, aby połączyć zwierzaka z nowymi właścicielami.