Puszatek.pl

cezar

  • PŁEĆ ON
  • WIEK 8 msc
  • WIELKOŚĆ duży
  • MIASTO Warszawa
  • TELEFON 79... Pokaż numer telefonu 795 899 892

Cezar to zjawiskowy koleś. W pierwszym kontakcie Cezar zachowuje ostrożność, ale szybciutko przechodzi do planu B i staje się wpatrzonym w człowieka sierściuchem, dla którego opiekun jest dla całym światem. Gdy jest blisko dwunożnego, robi co może, by skupić na sobie jego uwagę. A że nie brak mu wdzięku – zwykle jest skuteczny. Wielką pasją chłopaka jest przyjmowanie poklepywań po zadku. Choć wygląda poważnie, w głębi duszy jest młodzikiem- brykającym i cieszącym się życiem. Można go jeść łyżkami. Z psami Cezar dogaduje się wedle sympatii. Te, które lubi są jego kompanami na dobre i na złe. Szukamy dla niego rodziny, która stanie się jego opoką. Chłopak ma 5-6 lat, waży ok 25 kg. Mieszka w Azylu pod Płońskiem. Kontakt w sprawie adopcji 570897899

WYPEŁNIJ FORMULARZ I SPOTKAJ SIĘ ZE ZWIERZAKIEM

Akceptuję warunki przetwarzania moich danych osobowych

SKONTAKTUJEMY SIĘ Z TOBĄ W CELU POTWIERDZENIA MIEJSCA I TERMINU SPOTKANIA

PODOBNE ZWIERZAKI

iwa_photo

IwaMiasto: Warszawa

Można napisać tak: płeć - suczka, wiek - 3 lata, wielkość - średnia, sterylizacja - tak, szczepienia - tak, nieufna. Jednak Iwa zasługuje na swoją prawdziwą historię. *** Był rok 2010. Pewna bezdomna, najprawdopodobniej skrzywdzona przez ludzi suczka urodziła i wychowywała swoje dzieci na terenie opuszczonej działki. Wśród maluchów była nasza IWA. Bezdomna matka przekazywała szczeniakom swoją mądrość życiową, która pozwoliła jej przetrwać. Również lękową postawę wobec ludzi. Tragiczna śmierć jednego ze szczeniąt była wydarzeniem, które odmieniło przyszłość niemal całej rodziny. Maluch zginął pod kołami samochodu na pobliskiej drodze. Dla Człowieka, który znalazł martwego malucha, było oczywiste, że jego rodzeństwo potrzebuje pomocy. Wkrótce odnaleziono bezdomną nieufną sunię oraz jej dzieci i otoczono ich opieką. Od tamtej pory minęło sporo czasu. Niemal cała rodzina jest już bezpieczna. Tylko IWA zwana Brendą nadal jest bezdomna ... Od końca roku 2010 mieszka w schronisku przy Strużańskiej. Trafiła tu mając parę miesięcy jako niezwykle wycofany psiak. Ludzi bała się tak bardzo, że skłonna była bronić się przed ludzkim dotykiem za wszelką cenę. Przez długi czas mieszkała z rówieśnikami - wychowankami schroniska. Wszystkie wycofane i bardzo ostrożne w kontaktach z człowiekiem. Psy, które nie miały szczęścia, gdy były szczeniakami... A gdy podrosły, przestały zachwycać i pogrążały się w nieufności. Pomimo starań wolontariuszy nie łatwo obudzić ich ufność. Niemniej cieszy nas każda zmiana. Z czasem Iwa stała się bardzo ciekawska. Zaczęła przychodzić po smakołyki i czasami pozwalała na delikatne muśnięcia palcami po pyszczku :) Niestety sześcioro w jednym boksie to często zbyt wiele i o psie nieporozumienia nietrudno ... Dla Iwy zaczęły się ciągłe roszady. Potem dołączyło się zapalenie ucha i kolejne zmiany w jej życiu. Nieśmiałe zaufanie dla troskliwej opieki i pokora wobec leczenia. Ale dla Iwy życie w boksie to niezmiennie codzienny niepokój i brak poczucia bezpieczeństwa. Tym bardziej do socjalizacji jeszcze baaardzo daleka droga. Dla Iwy oraz dla wszystkich wychowanych w schronisku sierot bezcenna jest każda chwila z nimi spędzona. W miarę naszych możliwości odwiedzamy właśnie takie psy. I zapraszamy do nich wszystkich uzbrojonych w cierpliwość, empatię i ... smakołyki ;) Naszym marzeniem są doświadczone domy dla psów wymagających socjalizacji. Domy tymczasowe i stałe. A jeśli nie macie możliwości, by zabrać do domu psa, który wymaga wiele czasu, cierpliwości i pracy, to możecie udostępniać jego album. Kontakt dla osób, które chciałyby realnie pomóc Iwie: wolontariuszka Agnieszka 504 720 956, dziemidko@wp.pl wolontariuszka Dorota - dorotabujwid@wp.pl wolontariuszka Ewa - 505 970 514
PłećONA Wiek5 lat Wielkośćmały
mika_photo

MikaMiasto: Warszawa

Mikusia to malutka suczka wychowana w schronisku, dokąd trafiła jako szczeniak w 2009r. Jest bojaźliwa. Nie daje się pogłaskać, ale ciekawie podchodzi do człowieka. Staje w niewielkiej odległości i patrzy swoimi smutnymi oczami. Niestety jej lęk jest silniejszy niż ciekawość. A gdy się boi, to skłonna jest bronić się przed wszystkim, co ona uznaje za zagrożenie ... również przed człowiekiem. Jednak jej ciekawość, to też i nadzieja, że Mikusia pewnego dnia obdarzy kogoś zaufaniem. To takie nasze nieśmiałe marzenie. Sunię kiedyś można było spotkać w okolicach biura. Można było czasem poświęcić jej chwilę ... Poczekać aż przyjdzie, choćby po smakołyka ... Niestety latem 2013 trafiła do boksu. Nie ma już obok Cykorii (zamieszkała w innym boksie), w którą Mikusia lubiła się wtulić. Nie ma Tuptusia (on także mieszka w boksie, ale innym), z którym często dzieliła posłanie. I choć wokół są psy, to nasza nieduża smutna sunia jest bardziej samotna niż kiedykolwiek. Coraz częściej szczeka nerwowo .. by zwrócić uwagę na siebie? a może, by dodać sobie odwagi? a może upomnieć się o smakołyk ... Pamiętajcie o Mikusi Warto podarować jej zrozumienie i cierpliwość. Może dzięki temu pewnego dnia lęki Mikusi zaczną topnieć ... kontakt dla osób, które chciałyby pomóc w socjalizacji Mikusi wolontariuszka Ania - clio255@wp.pl, 698 307 526 dorotabujwid@wp.pl - wolontariuszka Dorota
PłećONA Wiek6 lat Wielkośćmały

Puszatek.pl wspiera bezdomne zwiarzaki, m.in. takie jak kot i pies w znalezieniu domu, przeważenie tym które przebywają w schronisku. Niesiemy pomoc, aby połączyć zwierzaka z nowymi właścicielami.