Puszatek.pl

czaruś

  • PŁEĆ ON
  • WIEK 11 lat
  • WIELKOŚĆ duży
  • MIASTO Warszawa
  • TELEFON 60... Pokaż numer telefonu 608 315 461

płeć: pies ur. ok. 2010 wielkość: średni/duży kastracja: bd Kontakt w sprawie adopcji: wolontariuszka Magda 501 504 699 wolontariuszka Małgośka 608 315 461 Chcemy znaleźć dom najlepszy z możliwych, dlatego zainteresowanych będziemy prosili o wypełnienie ankiety adopcyjnej: http://kundellos.pl/ankieta-adopcyjna/ Adoptując psa, bierzemy na siebie odpowiedzialność za los żywego stworzenia na następne kilkanaście lat. Zwierzę nie jest rzeczą. Nie wydajemy psów na łańcuch! Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej, zwrot kosztów profilaktyki oraz zgoda na ewentualne wizyty przed i poadopcyjne. Warunkiem adopcji jest też wykonanie zabiegu sterylizacji/kastracji w ustalonym terminie, o ile zabieg ten nie był wykonany wcześniej.

WYPEŁNIJ FORMULARZ I SPOTKAJ SIĘ ZE ZWIERZAKIEM

Akceptuję warunki przetwarzania moich danych osobowych

SKONTAKTUJEMY SIĘ Z TOBĄ W CELU POTWIERDZENIA MIEJSCA I TERMINU SPOTKANIA

PODOBNE ZWIERZAKI

arnold_photo

ArnoldMiasto: Zielona Góra

Za nami Dzień Dziadka, a nasz kilkunastoletni staruszek, wciąż czeka tylko na jedno życzenie. Zamiast różdżki - długopis, który wypisze zaklęcie w najważniejszej księdze, które wyczaruje mu dom. Głuchy, niewidomy, porzucony. Jego życie powoli się kończy i nie możemy nic z tym zrobić. Ty jednak wciąż możesz dać mu ostatnią rzecz, która pozwoli wynagrodzić mu to, co zgotował mu dotychczas los. Właściwie Ty wciąż możesz zrobić dla niego wszystko. Być jego całym światem, spełnieniem kilkunastu lat marzeń. Chociaż czasu nie cofniesz, a wskazówki zegara nie zaczną przesuwać się wolniej, to wystarczy jeden dzień, by oddać mu jego życie. Wystarczy tydzień, by zapomniał o mrozie, by zachrapał spokojnym snem. Wystarczy wyprowadzić go za bramę schroniska, by przeżył największą przygodę - z biletem, na którym wypisane jest jego imię. Cel podróży? Odwzajemniona miłość. Nie wiemy o nim wiele. Ile razy złamano mu serce? Czy wciąż pamięta, jak wygląda szczęście? Czy potrafi merdać ogonem? Czy kiedyś dotyk ludzkiej ręki, nie paraliżował jego ciała? Co bardziej wywołuje w nim strach – przeszłość czy przyszłość? Wiemy, że błądzi. Nie dlatego, że nie widzi, ale dlatego, że pochłonęła go w otchłań rozpacz. Wiemy, że strach zamknął go w pułapce bez wyjścia. Zarówno jego duszę, jak i ciało uwięził człowiek. Ciało utknęło w boksie. Serce w ludzkiej obojętności. Co możemy powiedzieć o starszym psie, który nic o sobie nie wie, bo nikt nigdy nie pozwolił mu być wiernym psem. Prawdziwym przyjacielem? Nic. W głowie nienamalowany obraz, jak puste kartki w albumie bez wspólnych zdjęć. Arnoldzik ma kilkanaście lat, nie widzi, nie słyszy. Jest ostrożny w relacjach, wystraszony pobytem w schronisku. Bezdźwięcznie tkwi w zgiełku szczekających z rozpaczy. On cierpi w milczeniu. Samotnie. Żegna się sam ze sobą, nie prosi o nic. Za niego my wołamy o pomoc. Niech z boksu nie uwolni go śmierć. Niech życie w końcu się dla niego otworzy. Jeden dom, jedno serce, jeden człowiek. Aż tyle i nic więcej. Prosimy, pomóżcie. Arnoldzik ma obojętny stosunek do innych zwierząt. Idealny dom, to taki, w którym panuje spokój. Masz w sobie ciszę, którą potrafisz utulić do snu? Odezwij się szeptem, pisząc lub dzwoniąc, niech głośno bije tylko serce:
PłećON Wiek13 lat Wielkośćmały

Puszatek.pl wspiera bezdomne zwiarzaki, m.in. takie jak kot i pies w znalezieniu domu, przeważenie tym które przebywają w schronisku. Niesiemy pomoc, aby połączyć zwierzaka z nowymi właścicielami.