Puszatek.pl

ZWIERZAKI DO ADOPCJI

SZCZĘŚCIARZE

santa_photo

SantaMiasto: Opole

Teraz już około 13-letnia, ale w doskonałej kondycji, średniej wielkości suczka , oddana 6.08.2010. po śmierci właściciela. Niestety rodzina nie znalazła dla niej miejsca u siebie. Wiele czasu minęło zanim Santa pogodziła się z sytuacją. Nadal jest nieufna do obcych. Wychodzi na spacery wyłącznie z osobami, które zna i oczywiście kocha. Poszukuje mieszkania bez dzieci, innych psów i kotów. Santa jest kochaną sunią, chociaż pierwsze wrażenie poznania jej budzi respekt. Na ogół jest dość szczekliwa, nie lubi obcych, ale jeśli ktoś da się jej poznać to zmienia się na wspaniałą towarzyszkę spacerów. Na spacerach zachowuje się niemalże jak szczeniak. Biega, skacze, bez zabawki się z kojca nie ruszy i podczas spacerów co chwile się upewnia, czy opiekun na pewno ma zabawkę przy sobie. Jak widzi teren zielony, to znak że zabawa się zaczyna. Podchodzi i szczeka, wołając " No rzuć mi tą piłkę w końcu" i tak bez przerwy, dopóki się jej nie rzuci. Oczywiście piłeczkę przynosi i tu zaczyna się zabawa. Kładzie ją przed nogami i potrafi się troszkę podroczyć, ale jak widzie brak chęci w droczeniu to szczeka mówiąc " proszę rzuć mi jeszcze raz, no proszę". Tak może ganiać za piłą chyba cały dzień. Następnym plusem jest to,że wraca na zawołanie i to od razu. Nie skacze na ludzi, czasem jak się cieszy to tak podskakuje w miejscu, przeważnie na przywitanie, ładnie wykonuje też komendy, po prostu dobrze ułożony pies. Na spacerach nie ciągnie, chyba,że zauważy jakiegoś kota lub psa. Myślę, że jeżeli ktoś by kilka razy przed jej adopcją odwiedził ją i zaprzyjaźnił, była by ona dobrą towarzyszką. Mam nadzieję, że nieufność Santy do obcych osób nie przekreśli jej szansy na nowy dom. Bo nieufność mija wraz z akceptacją człowieka, a naprawdę nie trzeba dużo czasu, żeby być przez nią pokochanym, po prostu trzeba jej pokazać swoje dobre serce i obdarzyć ją też miłością.
PłećONA Wiek13 lat Wielkośćśredni
dziwak_photo

DziwakMiasto: Opole

Dziwak został przyjęty przez schroniskowego weterynarza w ostatni weekend kwietnia 2015 z połamaną tylną łapą. Usztywniono łapkę i zoperowano, jednak organizm Dziwaka nie przyjął tego dobrze. Pies cierpiał, nie mógł stawać na łapę. Podjęto decyzję o amputacji łapy. Dziwak całkiem dobrze zniósł amputację łapki i już od pierwszego spaceru dobrze sobie radził na trzech łapach. Z każdym kolejnym spacerem pokonywał coraz większe odległości. Widać odczuł swego rodzaju ulgę, bo co to za komfort życia z ciągłym bólem ? Dziwak dostał takie imię, ponieważ trochę to trwało zanim zaufał pracownikom i wolontariuszom. Teraz jest pozytywnie nastawiony do ludzi, chociaż do nieznajomych dalej podchodzi z dystansem. Dziwak to złe imię, dlatego jest przez nas nazywany pieszczotliwie Liskiem. Nasz Lisek uwielbia spacery, odżywa na nich. Docenia głaskanie. Można do niego mówić, tulić, głaskać. Sierść ma bardzo miłą w dotyku. Przy zapinaniu na smyczy jest jeszcze odrobinę niepewny i spanikowany, ale pracujemy nad tym. Lisek akceptuje inne psy, choć potrafi z nienacka zaatakować. Spaceruje w grupie z psami i raczej jest spokojny, ale trzeba go mieć pod kontrolą. Stosunek do kotów na razie jest jeszcze nieznany, ale jest to do sprawdzenia. Dziwak szuka domu, mieszkania z ciepłymi, empatycznymi ludźmi. Nowi opiekunowie Liska muszą zdawać sobie sprawę, że jest to pies po przejściach, nie wiemy co wcześniej przeszedł. Początki w nowym domu mogą być trudne dla niego, dlatego nie jest to pies dla ludzi, którzy mają małe doświadczenie w opiece na psami. Raczej nie nadaje się do małych dzieci.
PłećON Wiek5 lat Wielkośćśredni

Puszatek.pl wspiera bezdomne zwiarzaki, m.in. takie jak kot i pies w znalezieniu domu, przeważenie tym które przebywają w schronisku. Niesiemy pomoc, aby połączyć zwierzaka z nowymi właścicielami.